
Jej historia zasługuje na film, a sama Szuri – na Oskara.
Mała, długowłosa kotka z puszystym ogonkiem, błąkała się po jednej z ulic w Jastrzębiu-Zdroju. Bardzo głodna i bardzo zdeterminowana, by przeżyć – codziennie, jak w zegarku pojawiała się w miejscu, gdzie dobrzy ludzie dokarmiają bezdomniaki. Lubiła biegać po drzewach, dlatego w okolicy nazywana była Wiewiórką.
Pewnego dnia dostaliśmy informację, że z dziupli wysoko nad ziemią wyglądają… maleńkie kocięta. Okazało się, że Wiewióreczka postanowiła okocić się w pniu starej wierzby! Jedno z kociąt zostało uratowane w ostatniej chwili przed twardym lądowaniem przez Panią Kasię.

Cała rodzina została zabrana do Pani Kasi, która zapewniła dom tymczasowy. Wiewióreczka jest teraz podopieczną Stowarzyszenia, gdzie dostała nowe imię – Szuri. Liczymy, że wraz z nowym imieniem zacznie też nowe, teraz już bezpieczne życie.
Dlatego prosimy o dom dla tej wyjątkowej koteczki. Jest piękna, inteligentna i przedsiębiorcza. W relacjach z człowiekiem potrzebuje jeszcze trochę czasu i przestrzeni. Do tej pory przerywała z maluchami w klatce kennelowej, co było dla niej bardzo frustrujące.
Koteczka jest zdrowa, testy FIV/FeLV ma ujemne, jest zaszczepiona, odrobaczona i oczywiście wykastrowana.