
Taki piękny, roczny zajączek z bródką. Taki niezauważony i niedoceniony.
Miluś zaczyna kochać ludzi i pomalutku się przekonuje do głasków. Zauważa, że już go ludzie nie przepędzają. Nie krzyczą.
Na kociarni głównie okupuje drapaczki, zagląda na nas i czeka… czeka na swój domek, gdzie człowiek da mu dużo zrozumienia i miłości. Gdy tylko wchodzimy do pokoju Miluś zaczyna się prężyć i ocierać o wszystko i wszystkich co się da. Niestety, ale taka ilość kotów w jednym miejscu to nie miejsce dla Milusia.
Miluś jest gotowy na swoje nowe życie, swój dom i swoich ludzi, którzy pokażą mu jak to jest być naprawdę kochanym.
Jest zdrowy, testy fiv/felv ujemne, odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany i zaczipowany.
Inne kotki bardzo lubi, a pieski go ciekawią. Szukamy dla niego dobrego domku niewychodzącego.