
Łatka to nasza koteczka wyadoptowana rok temu. Jest piękna i miziasta, wzorowo korzysta z kuwety – czego chcieć więcej od kota? Niestety, krótko cieszyła się domem. Przyczyna oddania… nagła alergia.
Nie wie, co się dzieje, gdzie jest, ani dlaczego. Do tej pory spała w łóżeczku, bawiła się z towarzyszącym jej Mieciem i razem cieszyli się beztroskim, szczęśliwym życiem. To nie jej wina. Dlaczego więc cierpi? Przerażona i zdezorientowana – czeka z Mieciem, aż ktoś im pomoże.
Łatka ma ok 2 latka i cudne, dwukolorowe oczka
Jest zdrowa, testy fiv/felv ujemne, zaszczepiona, wykastrowana.
Nie prosimy, ale błagamy o dom – tym razem już na zawsze. Ona gaśnie w klatce, przytłoczona nowymi ludźmi, zapachami, taką ilością kotów.