Cześć. Nazywam się Kamilek. Chciałbym wam opowiedzieć coś o sobie.
Spróbuje się tu zareklamować bo już nie mogę słuchać jak ciotki mówią do mnie w kółko to samo: „Kamilciu, ty taki fajny kotek jesteś a nikt Cię nie chce”
Jestem młodym kocurkiem, spokojnym, grzecznym i zdrowym. Testy na fiv/ felv mam ujemny. Jestem wykastrowany i zaszczepiony. Od ponad roku mieszkam już w kociarni z innymi kotami. Super się z nimi dogaduję, ale jest jeden powód, dlaczego jestem tutaj już tak długo.
Osoby, które przychodzą odwiedzić kociarnię lub przychodzą w sprawie adopcji, zawsze wybierają te kotki, które chętnie do nich podejdą, które są ładne i przyjazne. No i tutaj się zaczyna. Mam małe szansę na adopcję, dlatego że gdy ktoś zbyt szybko i gwałtownie wyciągnie do mnie rękę lub podejdzie, to reaguję wycofaniem. Możliwe, że wynika to z jakiejś traumy lub po prostu nie poświęcono mi w dzieciństwie wystarczającej ilości czasu, aby przyzwyczaić się do dotyku. Po prostu boję się, gdy ktoś wyciąga do mnie rękę, a zawsze tak robią nowe osoby, które pojawią się w kociarni i próbują nawiązać ze mną kontakt.
Śpieszę z wytłumaczeniem. Z jednej strony boję się, że zrobią mi krzywdę, a z drugiej potrzebuje czasu, aby z kimś się zaprzyjaźnić i mu zaufać, aby zbliżyć się na tyle, aby mogła mnie ta osoba dotknąć. Po prostu tak mam, a gdy nie mam na to czasu i nie daję się pogłaskać, wtedy się wycofuję w bezpieczne miejsce. Zawsze słyszę w tym momencie, że jestem kotem lękowym. Nie zgadzam się z tym dlatego, że lubię obserwować co się wokół mnie dzieje, lubię się bawić zabawkami i z człowiekiem oraz jestem zainteresowany tym, co robi człowiek, ale na bezpiecznym dla mnie dystansie. Czuję wtedy, że kontroluję sytuację i daje mi to poczucie bezpieczeństwa.
Opowiadam wam o tym, bo mam wrażenie, że ludzie tego nie rozumieją.
Potrzebuję człowieka, który pomoże mi ten problem przezwyciężyć, pokaże mi, czym jest, dobroć i miłość. Człowieka, który będzie rozumiał moje emocje i zaspokajał moje kocie potrzeby. A najważniejsze w tym jest to, żeby dał mi czas, którego potrzebuję, nie będzie mnie na siłę zmuszał do głaskania, tylko poczeka na mój ruch w tym kierunku. Takie działania spowodują, że mogę szybko nauczyć się, że człowiek może być dobry, fajny i że nie należy go unikać.
Poprzez wspólną zabawę wędką z piórkami, którą uwielbiam się bawić, możesz człowieku pomóc mi zmniejszyć ten dystans, który nas dzieli. Muszę poczuć się bezpiecznie, przy danej osobie, aby zbudować z nią relację. Muszę ją kojarzyć dobrze i przyjemnie. Muszę ją poznać. Proszę mnie nie skreślać, dlatego, że się nie przytulam. Po prostu się obawiam, bo tego nie znam.
Postaram się całych sił, tylko proszę o szansę.