Mamy u siebie zakochaną parę Dropsika i Pannę Grzywke.
Wszędzie razem, wtulone w siebie na grzejnikowym drapaczku.
Tutaj prezentujemy Dropsika,
który był odebrany jakiś czas temu interwencyjnie, mimo, że jego dzieciństwo nie było usłane różami on nadal kocha człowieka i nie ma absolutnie żadnych problemów behawioralnych. Zdrowy, fajny kotek.
Kiedy Dropsik ucieknie na korytarz aby sprawdzić czy aby nic się tam nie zmieniło, Panna Grzywka zaniepokojona wygląda go jak stęskniona żonka.
Oba kotki mają 1,5 roczku są zdrowe, wykastrowane, zaszczepione, testy fiv/felv ujemne.
Grzywka jest u nas od wiosny zeszłego roku, Dropsik od lata.
To dwa mocne kocie charaktery. Nie można powiedzieć o nich, że są nijakie.
Dropsik to taki kochany rozrabiaka, wszędzie go pełno, wszędzie zaglądnie, ciekawy wszystkiego, można go wytulić , wycałować, podda się wszystkiemu bez cienia rozdrażnienia.
Za to Panna Grzywka to taka słodka zdegustowana dama o ludzkim spojrzeniu. Mam wrażenie, że ona wie wszystko. Oprowadza odwiedzających po kociarni .
Kiedyś była małym wystrachańcem, dzisiaj to nasza kochana kocia dziewczynka.
Dziwna z nich para, a jednak się kochają.
Niewątpliwie są to koty o których będziemy długo pamiętać jak pójdą do swojego domu.
Napisałam domu w liczbie pojedynczej . No tak, marzy nam się wspólny domek dla nich.
Nie możemy przecież pozwolić aby Grzywka całe życie wypatrywała w drzwiach swojego Dropsika.
Czy ktoś nabrał ochoty na te dwa cudowne koty?